W tym tygodniu wszyscy działamy na najwyższych obrotach – w końcu do świąt pozostało już tylko kilka dni. Kupujemy ostatnie prezenty, pieczemy i dekorujemy stosy pierniczków, dopinamy listy świątecznych potraw i rozglądamy się za najpiękniejszą choinką. Warto jednak choć na chwilę zwolnić i wybrać się np. na przedświąteczny spacer z grzanym winem w dłoni. Doceńmy te wszystkie drobiazgi – zapach dopiero co obranych mandarynek, smak zimowej herbaty, miejskie jarmarki czy migocące na każdym kroku lampki. Zatraćmy się w świątecznej atmosferze – w końcu tak bardzo lubimy ten czas! 🙂
 

Selfie w bombce! I załapały się nawet gdańskie kamieniczki 🙂

Karuzela Wenecka to zdecydowanie najbardziej urokliwa atrakcja gdańskiego jarmarku 🙂

 Jedynie w godzinach porannych nie ma tu tłoku 😉

Pierniczki (najlepszy przepis tutaj) i mandarynki – najlepiej smakują w grudniu 🙂

 Musiałam być w tym roku bardzo grzeczna, bo pod choinką znalazłam już pierwsze prezenty. Najlepsze, bo od polskich projektantów – prosto z mojej ulubionej Pakamery 🙂

Niektóre prezenty: przepiękny, ręcznie robiony ceramiczny talerz, kartka „Coffee&chill”, betonowa doniczkaPakamera.pl

Ulubiony kącik w kuchni, czyli siedzisko przy oknie – to tutaj najczęściej przygotowuję nowe wpisy (np. ostatnio Wasz ulubiony przepis na piernikowe domki). By stworzyć świąteczny klimat, na parapecie ustawiłam świeczki, gałązkę ostrokrzewu i lampki. Do tego ulubiony kocyk i porcja gorącej, zimowej herbaty (koniecznie z sokiem malinowym) i nie chce się wychodzić z kuchni 🙂

A w książce „Przepis na Kopernika” moje zdjęcie piernikowej babki na okładce <3 Książka do kupienia jest tutaj.

To jak, pierniczki upieczone? Choinka ubrana? 🙂 Macie swoje ulubione, świąteczne umilacze?

Odpowiedz