Bezy bez jajek (wegańskie)

Bezy bez jajek (wegańskie)

Paulina

Słyszeliście kiedyś o wegańskich bezach, które są wykonywane z płynu z puszki po ciecierzycy (aquafaby) i cukru? Prawda, że brzmi magicznie i intrygująco? 🙂 Bezy faktycznie wychodzą i do złudzenia przypominają te klasyczne wykonywane z jajek. Podczas ich przygotowywania zapach nie zachęca (wiadomo, w końcu to woda po cieciorce), ale spokojnie – w czasie suszenia w piekarniku zapach się ulatnia. Bezy smakują naprawdę ciekawie, są chrupiące, słodkie, pełne w środku jak zwykłe bezy i przyjemnie roztapiają się w ustach. Ich minusem jest to, że są podatne na wilgoć (nawet tą z powietrza), więc trzeba je trzymać w szczelnym pojemniku, by pozostały chrupkie. Tak samo jest przy wykonywaniu z wegańskich bezików deserów – wszelkie kremy dodajemy do nich dopiero tuż przed podaniem. Przyznaję, że już od dłuższego czasu miałam ochotę zmierzyć się z tym przepisem z czystej ciekawości 🙂 Cały proces miksowania i konsystencję ubijanej wody starałam się pokazać wam dokładnie na zdjęciach, by zminimalizować ryzyko popełnienia przez was błędów. Moje bezy bez jajek wyszły mi za pierwszym razem, mam więc nadzieję, że i wam się uda 🙂

Bezy bez jajek (wegańskie)

1/2 szklanki płynu z puszki ciecierzycy*
3/4 szklanki cukru pudru (przesianego)
1 łyżeczka soku z cytryny
* istnieją dwie teorie – jedna mówi, że woda powinna być w temp. pokojowej, druga, że prosto z lodówki.
Ja użyłam wody w temp. pokojowej.

Trudność

70%

Czas wykonania:

120

 

Płyn z puszki po ciecierzycy wlewamy do miski (upewnijcie się czy jest aby na pewno czysta). Ubijamy na wysokich obrotach do uzyskania gęstej piany (może to potrwać kilka minut, należy uzyskać taką konsystencję jak na zdjęciu poniżej z lewej strony). Nie przerywając miksowania, dodajemy następnie po łyżeczce cukru pudru (powoli, w sporych odstępach czasowych). Ubijamy porządnie aż do uzyskania sztywnej, lśniącej piany (jak na zdjęciu poniżej z prawej strony).
bezy-weganskie
Bądźcie cierpliwi – cały proces ubijania może trochę potrwać (szczególnie jeśli nie macie mocnego sprzętu). Na koniec do piany dodajemy jeszcze łyżeczkę soku z cytryny i miksujemy do połączenia. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego. Wyciskamy beziki na blachę pokrytą papierem do pieczenia (na zdjęciu poniżej z prawej strony bezy przed pieczeniem).
bezy-weganskie-bez-jajek
Wstawiamy do piekarnika, nagrzanego do 100 stopni (z termoobiegiem). Ja swoje bezy suszyłam ok. 90 minut, ale czas należy dostosować do swojego piekarnika i do wielkości bez (zerkajcie na nie już po 60 minutach). Uchylamy piekarnik i studzimy. Wystudzone beziki przekładamy od razu do szczelnego pojemnika (są podatne na wilgoć, a przecież chcemy by ciągle były chrupiące). Gotowe! 🙂
bezy-wege

4 komentarze

Odpowiedz