Bardzo zależało mi na tym, by ten post pojawił się jeszcze przed weekendem, bo wiem, że lubicie wtedy odwiedzać Trójmiasto. Sama zawsze szukam wcześniej informacji na zaufanych blogach bądź Instagramie na temat tego, gdzie można smacznie zjeść w mieście, którego zupełnie nie znam od strony kulinarnej. We wpisie znajdziecie więc lokale, które według mojej subiektywnej opinii są godne polecenia w Gdańsku. Tak jak widzicie, wszystkie zdjęcia zostały wykonane telefonem – nigdy nie ujawniam, że jestem blogerką kulinarną, nie zwracam na siebie uwagi wielką lustrzanką, więc możecie być pewni, że wszystko, co zawarte w tym wpisie, to tylko i wyłącznie moja (lub moja i Piotrka) opinia. Więcej zdjęć na bieżąco możecie znaleźć też na moim Instagramie. Za jakiś czas na blogu pojawią się też miejsca, które polecam w Gdyni (a tu jest ich naprawdę sporo) i pewnie także w Sopocie. Przy każdym lokalu, oprócz dokładnego adresu, a także profilu na Facebooku, znajdziecie też w nawiasie jakiś łatwiejszy punkt odniesienia 😉 A zatem – gdzie zjeść w Gdańsku, by było smacznie?

Gdzie zjeść w Gdańsku? Miejsca, które polecam (kolejność przypadkowa):

 

Retro ul. Piwna 5/6  (Stare Miasto)

Profil na Facebooku.

Gdy przyjechałam na studia do Gdańska, Retro było pierwszą miejscówką, którą odkryłam i szybko polubiłam. Wieczorami (szczególnie w weekendy) trzeba mieć trochę szczęścia, by znaleźć jakiś wolny stolik, więc najbezpieczniej jest po postu zrobić rezerwację (w sezonie letnim jest łatwiej o miejsce, gdy działa ogródek). Znajdziecie tu duży wybór rozmaitych ciast (często też w zdrowszych odsłonach oraz bez glutenu), są też m.in. popularne desery wegańskie, podawane w słoiczkach, pyszna kawa (także parzona alternatywnie), przeróżne herbaty, lemoniady, desery lodowe… czyli wszystko to, co można zamarzyć sobie w kawiarni. Wystrój lokalu oczywiście utrzymany jest w stylistyce retro. Bywa, że czasami czeka się dość długo na zamówienie, gdy w lokalu jest bardzo tłoczno (a personelu jakby zbyt mało), niemniej jednak Retro zawsze trzyma poziom i warto przymknąć na to oko. To miejsce to mój pewniak i zdarza się, że w momencie, gdy na starówce pójdziemy do innej kawiarni, która ostatecznie okazuje się wielką klapą, pada po fakcie zdanie „a mogliśmy jednak iść do Retro” 🙂

gdzie zjeść w gdańsku

La Famiglia ul. Lektykarska 1/2 (Stare Miasto)

Profil na Facebooku.

Gdzie zjeść w Gdańsku dobrą pizzę (do tego jeszcze w przystępnej cenie)? Moim zdaniem w maleńkim lokalu La Famiglia. Za moją ulubioną pizzę „Di Parma” (z rukolą, szynką parmeńską, mozzarellą i parmezanem) zapłacicie tu przykładowo 20 zł. Największym atutem ich pizzy jest cieniutkie i naprawdę bardzo chrupiące ciasto. Lokal jest kameralny, trochę na uboczu i z przemiłą, zawsze pomocną obsługą. Może nie prezentuje się z zewnątrz zbyt okazale, ale pizzę moim zdaniem mają tu naprawdę dobrą (a szczególnie wspomniane ciasto). Oprócz pizzy uwielbiamy też z ich oferty herbaty (np. herbatę „Julię”).

gdzie zjeść w gdańsku

UMAM ul. Hemara 2 (blisko Galerii Bałtyckiej), ul. Szafarnia 11 (Stare Miasto)

Profil na Facebooku.

Obowiązkowe miejsce dla wszystkich miłośników słodkości! Warto zaznaczyć, że szef cukierni, Krzysztof Ilnicki, w swoim CV może szczycić się pracą m.in. dla restauracji oznaczonych gwiazdkami Michelin. Nie ma więc tu mowy o amatorce. Specjalnością lokalu są desery w kształcie półkul (ale można zamówić też np. tort inspirowany smakiem danego małego deseru). Czarna porzeczka, herbata Matcha i kakaowy dacquoise to mój faworyt. Cieszę się, że w tym miesiącu na kulinarnej mapie Gdańska pojawił się drugi punkt UMAM na gdańskiej starówce (będzie mi bardziej „po drodze” 😉 ).

gdzie zjeść w gdańsku

Pierogarnia Mandu ul. Kaprów 19D (blisko Parku Oliwskiego), ul. Elżbietańska 4/8 (Stare Miasto)

Profil na Facebooku.

Przyznaję, jestem pierogoholikiem 😉 Dlatego też szczególnie upodobałam sobie pierogarnię Mandu. Niestety nie jestem w tym fakcie odosobniona, co sprawia, że często swoje trzeba odstać w kolejce, by doczekać się na jakiś wolny stolik. W karcie, oprócz klasyków, znajdziemy też przepyszne pierogi z różnych stron świata (np. chinkali, pielmieni, mandu). Dodatkowo wszystkie pierogi lepione są na naszych oczach przez sympatyczne panie – mamy więc pewność, że nie są mrożone. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na ich pierogach, a szczególnie polecam ich pierogi z wody. Pycha!

gdzie zjeść w gdańsku

Kreatywna Cafe ul. Słowackiego 19 (blisko Galerii Bałtyckiej)

Profil na Facebooku.

Małe, ale przytulne miejsce, które polecam odwiedzić w momencie, gdy najdzie was ochota przede wszystkim na jakieś pyszne ciasto. Jestem fanką ich sernika Oreo – cudowny! Ale inne ciasta też niczemu sobie i jeszcze wszystko tak apetycznie podane 😉 W „Kreatywnej” możecie uczestniczyć również w przeróżnych, kameralnych wydarzeniach, które odbywają się tutaj cyklicznie, np. warsztaty kawowe czy też ceramiczne. Kawiarnia wyróżnia się właśnie miłością do ceramiki, a kawę pije się tu z filiżanek własnego wyrobu.

gdzie zjeść w gdańsku

Avokado ul. Wajdeloty 25 (blisko Galerii Bałtyckiej)

Profil na Facebooku.

Kultowe już miejsce (a właściwie i nawet cała ulica Wajdeloty) dla wegan na kulinarnej mapie Gdańska. Choć z Piotrkiem nie jesteśmy weganami, lubimy roślinne potrawy, które serwuje Avokado. Szczególnie przypodobaliśmy sobie burgera jaglano-warzywnego, naleśniki z tofu i fasolkę po bretońsku (fasolka niestety nie jest w stałym menu, trzeba na nią „polować”). Oprócz propozycji obiadowych możecie zjeść tu też m.in. wegańskie desery.  Na pewno ogromnym minusem „Avo” jest maleńki lokal. Nie polecam wybierać się tutaj w godzinach obiadowego szczytu (ewentualnie można zastanowić się wtedy nad opcją na wynos) – wtedy bistro przeżywa prawdziwe oblężenie i ciężko się tam nawet ruszyć. Całe szczęście niedługo powstanie nowy punkt (tym razem na Przymorzu) – podobno zdecydowanie większy 🙂

gdzie zjeść w gdańsku

Fukafe ul. Wajdeloty 22 (blisko Galerii Bałtyckiej)

Profil na Facebooku.

Jeśli jesteśmy już na ul. Wajdeloty, nie sposób ominąć Fukafe. Miejsce to słynie głównie z jednych z lepszych wegańskich słodkości w Trójmieście. Wypieki codziennie są inne (pomijając sprawdzone klasyki), więc przed wizytą warto śledzić na bieżąco ich profil na Facebooku, by wiedzieć, czego się spodziewać. Jeśli chodzi zaś o wystrój – w Fukafe znajdziecie wiele przedmiotów, które zyskały drugie życie (np. szkolne krzesła, stara rama łóżka, powieszona na ścianie czy też deski z rozebranego domku). Jeśli lubicie taki klimat, w Fukafe będziecie czuć się bardzo dobrze.

 fukafe

Drukarnia ul. Mariacka 36 (Stare Miasto)

Profil na Facebooku.

Moja ukochana, najpiękniejsza gdańska ulica doczekała się w końcu miejsca, gdzie można wpaść z przyjemnością na dobrą kawę. Albo najlepiej od razu zabrać ją na wynos i udać się na wędrówkę po urokliwych zakamarkach gdańskiej starówki. Samo wnętrze jest bardzo oryginalne, utrzymane w tak modnym obecnie surowym, industrialnym klimacie. W Drukarni zjeść możecie też rzecz jasna coś słodkiego. Wypieki przygotowywane są przez pracownię Notociacho, która ma też swój punkt we Wrzeszczu. Lubię też ich słodkie kakao z piankami marshmallow 🙂

drukarnia-gdansk

Surf Burger ul. Garncarska 30, ul. Jaśkowa Dolina 101, ul. Cieszyńskiego 3 + Food Truck (lokalizację Food Trucka można sprawdzić na stronie Surf Burgera)

Profil na Facebooku.

Jeśli jesteście miłośnikami burgerów, koniecznie musicie odwiedzić Surfa! 🙂 Mam to szczęście, że jeden z ich lokali znajduje się tuż pod moim domem (malutki na Morenie – ich pierwszy punkt stacjonarny). Za każdym razem, gdy obok niego przejeżdżam, jest przepełniony, co świadczy o tym, że popularność Surf Burgera zdecydowanie nie słabnie. Właściciele popularnego w Trójmieście Food Trucka dorobili się już aż trzech lokali na terenie Gdańska! Burger Karmel z norweskim serem karmelowym to jedna z ich ciekawszych propozycji.

gdzie zjeść w gdańsku

Hummusland ul. Wajdeloty 3 (blisko Galerii Bałtyckiej)

Profil na Facebooku.

Na mieście krążą plotki, że tutaj zjecie najlepszy hummus w Trójmieście (w przeróżnych smakach). Nie jestem może ekspertką w tej dziedzinie, ale hummus faktycznie bardzo mi tutaj smakował. Do tego pod względem wizualnym, jak na hummus, wygląda bardzo apetycznie (niżej widzicie hummus, który wzięłam ze sobą na wynos, w lokalu podają go na ładnych talerzach i wtedy wygląda jeszcze lepiej). Porcje są na tyle solidne, że z jednej mogą najeść się nawet i dwie osoby. Nie próbowałam jeszcze, ale podobno falafele u nich też wymiatają. Jeśli dobrze liczę, to już trzeci lokal, który polecam na ul. Wajdeloty! 😉 Nie chcę nic mówić, ale w pobliżu jeszcze dobre są makarony (chociaż już dawno tam nie byłam, dlatego nie wiem czy dalej trzymają poziom), kawiarnia, która też ma swoich zwolenników, a wkrótce otworzy się także lodziarnia… 😉

hummus

Lula Food & Drink ul. Norwida 4 (blisko Galerii Bałtyckiej)

Profil na Facebooku.

Między innymi to miejsce poleciliście mi na Facebooku, więc przetestowałam ostatnio kilka pozycji z ich menu i wszystkie okazały się bardzo smaczne, np. domowy makaron tagliatelle z boczniakiem, spaghetti buraczane z krewetkami czy sałatka z grillowanym kurczakiem. Do tego apetycznie podawane lemoniady – różana i lawendowo-waniliowa (szczególnie do gustu przypadła mi różana). Wszystko było pyszne, więc warto tu zaglądać, jeśli będziecie akurat w pobliżu.

lula

Aktualizacja (31.05.2016): 

Altana smaków ul. Świętego Ducha 115/117 (Stare Miasto)

Profil na Facebooku

Przez cały okres studiów magisterskich szukałam dobrych lodów w Gdańsku. Znalazłam je dopiero rok  po mojej obronie! Dziwne, że w Gdańsku nie było do tej pory smacznych lodów naturalnych, skoro w innych większych miastach lokali serwujących lody rzemieślnicze na dobrym poziomie jest cała masa… To był naprawdę idealny pomysł na biznes tutaj i cieszę się, że w końcu znalazł się ktoś, kto wykorzystuje potencjał tego miasta. Ten „ktoś” to podobno ekipa z Poznania. Gdyby nie oni Gdańsk dalej kupowałby lody w lokalach, gdzie płaci się za nie żetonami, smaki są nudne, higiena pozostawia wiele do życzenia (wafelek dotykany bezpośrednio przez sprzedawcę), nie wspominając już o wystroju (sentyment? jak dla mnie stanie w miejscu). W Altanie Smaków zjedzie przede wszystkim przepyszne, intensywne w smaku sorbety! Mój ulubieniec do tej pory to sorbet pomarańczowy. Taka porcja, jaką widzicie poniżej, kosztuje 4 zł (można wybrać dwa smaki). W Altanie jest też przemiła obsługa. Warto tu zaglądać 🙂

altana-smakow

A jakie są Wasze ulubione, smaczne miejsca w Gdańsku? 🙂

 

gdzie zjeść w gdańsku

9 komentarzy

  • Monika napisał(a):

    Ale super! Ten wpis przyda mi się bardzo, bo jeszcze przed wakacjami planuję odwiedzić Trójmiasto 😉 Czekam więc na kolejne miasta!

  • Jola napisał(a):

    Ja serdecznie polecam moje odkrycie, czyli niepozorną Włoszczyznę na Morenie oraz Kamienica Cafe na Mariackiej. Oczywiscie Mandu jest przegenialne!!

  • KasiaKo napisał(a):

    Gdyby tak człowiek mógł jeść i nie tyć 😉 Chyba miałabym same kulinarne podróże. Koniecznie następnym razem muszę wybrać się do drukarni na dobrą kawę! Obok miejsca w którym byłaś tez polecam knajpkę, Szafarnia 10, smaczne jedzenie które polecam z czystym sumieniem.

  • Hania napisał(a):

    Za tydzień jadę z chłopakiem do Gdańska i już nie możemy się doczekać, kiedy odwiedzimy miejsca, o których napisałaś! 🙂

  • rabarbarowo napisał(a):

    Brakowało mi nowych, poleconych miejsc na mapie trójmiasta 🙂 Dzięki ogromne! Na pewno odwiedzę niektóre z nich, szczególnie pierogarnię 🙂

  • Dominika napisał(a):

    części z miejsc nie znam, ale chętnie nadrobię 😛 od siebie mogę dodać nową tajską knajpkę Thao Thai Fusion przy szerokiej 84/85 Niedawno ją odkryłam z chłopakiem i byliśmy zachwyceni daniami. owoce morza mają świetne, szczególnie zaskoczyły mnie mule, których wcześniej nie probowałam. mniam 🙂

Odpowiedz