Bardzo się cieszę, że przypadł wam do gustu mój rustykalny tort ze szpinakiem i malinami, który mogliście zobaczyć już tutaj. Spisałam więc szybko przepis – jest  on właściwie zmodyfikowaną recepturą z tego miejsca. Kolor ciasta naprawdę robi wrażenie (pamiętajcie tylko, by koniecznie odsączyć mrożony szpinak ze zbędnej wody), a maliny moim zdaniem świetnie tu pasują i dodają świeżości. W sezonie letnim polecam dodać maliny na każdą warstwę kremu. Cóż, nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć Wam rodzinnych, wesołych i (tradycyjnie już) słodkich świąt! 🙂

Rustykalny tort ze szpinakiem i malinami (leśny mech)

3/4 szklanki oleju
1 szklanka cukru
3 jajka
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
450 g mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
(koniecznie rozmrożonego na sitku, by pozbyć się zbędnej wody)
Krem:
250 g mascarpone
400 ml śmietanki 36 proc.
1 1/2 łyżki cukru pudru (lub wg uznania, można dać też więcej)
skórka starta z jednej cytryny
Oraz:
1/2 słoiczka dżemu malinowego (najlepiej domowego)
1 opakowanie malin
Do nasączenia: woda z sokiem z cytryny

Mąkę przesiewamy, dodajemy proszek do pieczenia – mieszamy. Jajka miksujemy z cukrem na jasną masę przez kilka minut. Następnie stopniowo wlewamy olej. Dodajemy potem partiami mąkę, wymieszaną wcześniej z proszkiem. Na koniec dorzucamy stopniowo szpinak (polecam go zmiksować dodatkowo w blenderze, by nie był zbytnio widoczny w cieście) i miksujemy do połączenia. Rozlewamy do dwóch tortownic o średnicy 18 cm. Wstawiamy do piekarnika, nagrzanego do 180 stopni, na ok. 50-60 minut (do suchego patyczka). Gdyby ciasto zbytnio rumieniło się na wierzchu, warto przykryć folią aluminiową. Odstawiamy do ostygnięcia.

Wierzch obu ciast obcinamy nożem (mi ciasto urosło z delikatną górką). Tworzymy okruszki, które posłużą do ozdoby. Każde ciasto przecinamy następnie na pół, uzyskując tym samym 4 zielone blaty. Śmietankę i mascarpone (oba składniki schłodzone) umieszczamy w jednej misce. Miksujemy do momentu aż uzyskamy gęsty, jednolity krem. Dodajemy na koniec cukier puder i skórkę z cytryny – miksujemy do połączenia. Pierwszy blat kładziemy na paterze. Delikatnie nasączamy wodą z cytryną, następnie pokrywamy warstwą dżemu malinowego, a potem kremu. Z kolejnymi częściami postępujemy analogicznie z taką tylko różnicą, że na środkowej warstwie kremu układamy jeszcze maliny (bądź jeśli dysponujecie większą ilością malin możecie dać je na każdą warstwę kremu). Na wierzchu ciasta rozsmarowujemy cienką warstwę kremu, wyrównujemy też boki. Wierzch rustykalnego tortu ozdabiamy okruchami ciasta i malinami. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia. Gotowe!

torcik-z-malinami-i-szpinakiem

torcik-szpinak-maliny

Ps. Pamiętajcie o konkursie – dwa piekarniki parowe Electrolux czekają na nowych właścicieli 🙂

 

16 komentarzy

Odpowiedz