Urodzinowy tort Tiramisu

Ten torcik podałam moim bliskim dokładnie 29 września w moje urodziny (nie będę mówić które – jej, jak ten czas pędzi!). Zachwytom nie było końca – szczerze więc Wam polecam 🙂 W końcu znalazłam chwilę by wstukać przepis i wstawić zdjęcia. Jak na razie nie mam możliwości, by pracować nad kolejnymi słodkimi przepisami ze względu na brak piekarnika w mieszkaniu i ogólnie nieskończonej kuchni. Wszystko jednak powoli zmierza ku końcowi 🙂 Nie mogę już doczekać się końcowych efektów 🙂
Składniki na biszkopt (tortownica 21 cm):
6 jajek
1 szklanka drobnego cukru do wypieków
1 szklanka mąki tortowej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
Składniki na krem:
350 g mascarpone
330 ml śmietanki 30 proc.
3 łyżki cukru pudru
Oraz:
100 g gorzkiej czekolady (startej na tarce na grubych oczkach)
1 szklanka mocnej kawy (schłodzonej)
4 łyżki likieru Amaretto
1 duża paczka podłóżnych biszkoptów
Białka dokladnie oddzielamy od żółtek, a następnie starannie ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo drobny cukier. Następnie wlewamy po kolei żółtka, miksując po każdym dodaniu ok. 30 sekund. Mąkę ziemniaczaną i tortową (wcześniej przesiane i połączone) dodajemy do masy, mieszając już delikatnie łyżką. Ciasto przelewamy do tortownicy o średnicy ok. 21 cm (na dnie wyłożonej papierem do pieczenia) i pieczemy przez ok. 30-40 minut w temp. 160 stopni (do tzw. „suchego patyczka”). Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Następnie dodajemy ją do mascarpone, miskując do połączenia.
Biszkopt przecinamy na trzy równe blaty. Pierwszy kładziemy na paterze, następnie nasączamy go wywarem z kawy, połączonym z likierem Amaretto. Wykładamy część masy z mascarpone i kremówki, a następnie posypujemy gorzką czekoladą. Kładziemy kolejny blat biszkoptu, nasączamy, wykładamy masę, a potem startą czekoladę. Na sam koniec kładziemy trzeci blat. Tort dookoła smarujemy cienką warstwą pozostałego kremu. Boki tortu zdobimy podłóżnymi biszkoptami (dociskając delikatnie, a następnie przewiązując całość wstążką, ewentualnie na dole można wyrównać biszkopty, by tort był bardziej stabiliny – u mnie nie było to konieczne), a górę posypujemy pozostałą czekoladą. Wstawiamy do lodówki na ok. 3 godziny. Smacznego! 🙂

5 komentarzy

Odpowiedz