Walentynkowy sernik z malinami na czekoladowym spodzie

Perfekcyjnie gładki, dzięki pieczeniu w kąpieli wodnej, pyszny w smaku, na czekoladowym spodzie, z dekoracyjnym musem malinowym – sernik idealny? Myślę, że można go do takiego grona zaliczyć :) W wersji walentynkowej z serduszkami z musu, które robi się jednym ruchem :) Niezastąpiony przepis z Kwestii Smaku z niewielkimi zmianami. Gorąco polecam! :)

 

Składniki na czekoladowy spód brownie (tortownica o średnicy 25 cm):
 65 g ciemnej czekolady
65 g miękkiego masła
50 g drobnego cukru do wypieków
1 jajko
40 g mąki
Składniki na masę serową:
1 kg tłustego sera twarogowego zmielonego trzykrotnie (lub 500 g sera i 500 g serka mascarpone)
3 łyżki mąki ziemniaczanej bądź pszennej
1 1/2 szklanki cukru
5 jajek
1/3 szklanki śmietany 36 proc. lub 30 proc.
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
Składniki na mus malinowy:
150 g malin (opcjonalnie ok. 15 łyżeczek konfitury malinowej)
2 łyżki cukru
Do wykonania sernika potrzebna będzie nam szczelna forma o średnicy 25 cm z odpinaną obręczą, kilka kawałków folii aluminiowej do zabezpieczenia formy od zewnątrz oraz duża, szczelna blacha, do której wlejemy wodę, a następnie włożymy naszą formę z sernikiem. Pamietajmy, by wszystkie składniki, potrzebne do wykonania sernika, były w temperaturze pokojowej.
Maliny zmiksować, a następnie przetrzeć przez sitko. Do malin dodać cukier i wymieszać. Jeżeli używamy konfitury malinowej również możemy w ten sposób pozbyć się pestek.
Wstawiamy wodę w czajniku – w niej będzie piekł się nasz sernik. Tortownicę od zewnątrz zabezpieczamy folią aluminiową. Wewnątrz smarujemy z kolei masłem.
Czekoladę łamiemy w kostki i rostapiamy nad kąpielą wodną. Odstawiamy do ostygnięcia, jednak nie całkowitego (czekolada ma być lekko ciepła). Mąkę przesiewamy. Masło z kolei ucieramy z cukrem do uzyskania puszystej masy, a w drugiej miseczce ubijamy jajko na pianę. Tak przygotowane składniki łączymy delikatnie łyżką bądź szpatułką – najpierw utarte masło z czekoladą, następnie dodajemy mąkę,  a na końcu ubite jajko. Całość przekładamy do tortownicy – spód pieczemy w temperaturze 175 stopni przez ok. 6 minut. Wyciągamy i zajmujemy się przygotowanie masy serowej.
Do miski wkładamy ser twarogowy, dodajemy mąkę i ucieramy mikserem delikatnie na małych obrotach, do uzyskania gładkiej konsystencji. Stopniowo dodajemy cukier, miksując dalej, starając się jednak nie napowietrzać masy. Wbijamy kolejno jajka, miksując delikatnie po każdym dodaniu przez 15-30 sekund. Dodajemy na koniec śmietanę i ekstrakt z wanilii.
Masę serową przekładamy na przygotowany wcześniej spód i wyrównujemy powierzchnię. Mus malinowy przekładamy do szprycy i staramy się wykonać na cieście w dość równych odstępach okręgi. Tworzymy z nich tzw. „ślimaka”. Im bliżej środka, tym nasze okręgi mogą się zmniejszać. Bierzemy wykałaczkę i jednym ruchem, zaczynając od środka, przeciągamy po środkach okregów. Powinny w ten sposób utworzyć się serduszka :)

Tortownicę z sernikiem, zabezpieczoną szczelnie kilkoma kawałkami folii aluminiowej, wkładamy do większej blaszki i wstawiamy do piekarnika. Zalewamy wcześniej przygotowaną, wrzącą wodą (do połowy wysokości tortownicy) i zamykamy piekarnik, nagrzany do temperatury 175 stopni. Najpierw pieczemy przez 15 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy jeszcze przez 90 minut. Po upłynięciu wskazanego czasu, cieprliwie studzimy sernik – najpierw przez 15 minut w zamkniętym jeszcze, wyłączonym piekarniku, a następnie przez kolejne 15 minut stopniowo uchylając drzwiczki. Po tym czasie wyciągamy sernik i całkowicie studzimy. Zdejmujemy obręcz z tortownicy i wstawiamy nasze ciasto do lodówki na minimum 8 godzin. Kroimy ostrym norzem, najlepiej zanurzanym na chwilę we wrzątku.

Uff, gotowe! :)

źródło: Kwestia Smaku

 

28 komentarzy

Odpowiedz